Na rower górski do Warszawy?

A i owszem! Mazowsze z pewnością nie obfituje w imponujące podjazdy, ale to nie znaczy, że nie ma tu gdzie jeździć. Co więcej, sama stolica może pochwalić się kilkoma dobrymi miejscówkami. Na tyle dobrymi, że warto tu przyjechać. I wbrew pozorom nie mówimy tylko o obrzeżach miasta. Dobre zjazdowe single można znaleźć w samym środku miasta. Zacznijmy jednak od najważniejszego.

Wzgórze Trzech Szczytów, czyli Górka Kazoorka

To zdecydowanie najciekawsze miejsce rowerowe w Warszawie. Kazura powstała z ziemi wywożonej tu w czasie budowy Ursynowa. Przez lata była tylko dziwną atrakcją do puszczania latawcy i jazdy na sankach, aż w końcu oddolnie dorwali się do niej rowerzyści i pokazali, co może zrobić zaangażowana społeczność. Mamy tu genialny ziemny pump track (ponad 250 metrów!) i pełnoprawny tor four-crossowy. To przede wszystkim kultowe miejsce dla miłośników dirtu, ale regularnie wpadają tu też ludzie na enduro i XC. Wszyscy się mieszczą, a polatać można solidnie. Do tego widok z góry na osiedla tuż obok ziemnych hopek i lasu jest co najmniej niecodzienny. A jeśli mówimy o lesie…

Do lasu i do centrum miasta

Prosto z Kazurki możemy wpaść w przyjemnie chłodny Las Kabacki. Na Trailforks znajdziemy tu 16 kilometrów wyznaczonych tras. To fenomenalny teren na klasyczne XC – będzie tu dość płasko (choć mniej, niż się spodziewasz), ale technicznie, szczególnie w zakrętach. Zdecydowanie dominują naturalne przeszkody i łagodna rzeźba terenu. Większość tras nada się dla początkujących,choć jest kilka miejsc, gdzie nie powinni się zapuszczać. Polecamy do samodzielnej eksploracji. To także najpopularniejsza zimowa miejscówka w okolicy.

Jeśli interesuje Cię bardziej kolarstwo zjazdowe, świetnym pomysłem będzie trip po mieście szlakiem zjazdowym. Ukryte single znaleźć można choćby w Jazdowie (niedaleko Łazienek), Szczęśliwicach (tu także będzie coś dla miłośników naturalnego enduro), czy przy skarpach dwa kroki od stacji Metro Wilanowska. Warszawa to miasto kontrastów, a świetny singiel może kryć się tuż za krzakami. Tak jest choćby po prawej stronie Wisły – wystarczy odbić od ścieżki rowerowej. Na Wawrze również jest gdzie pojeździć – nie brak tam pełnoprawnych tras XC.

Trochę dalej

Jeśli zwiększymy nieco promień odbiegający od środka miasta i obejmiemy przylegające do niego miejscowości, to możliwości jeszcze bardziej się zwiększą. To przede wszystkim niedaleki Kampinos – raj dla fanów jazdy wśród dzikiej przyrody. Z kolei w sporo bliższych miejscowościach Falenica i Józefów regularnie rozgrywane są maratony MTB, nie dziwi więc, że znajdziecie tam kilkadziesiąt kilometrów rasowych singli i ścieżek. A jeśli macie szosę, to trasy wzdłuż Wisły są najlepsze!

Warszawa to rowerowe miasto!

Trasy rowerowe  w obrębie tej miejscówki